BLOG

Zawsze masz „miejsce na mały deser”

By kacpernowicki | In Uncategorized | on Grudzień 1, 2016

Kiedy jesteś głodny – jesz. Kiedy nie potrzebujesz energii – nie jesz. Wydawałoby się szalenie proste ? to gdzie jest problem ?

Po najedzeniu większość z Nas mówi ” mam pełny brzuch ” – Żołądek to pierwsza obszerna jama ciała, gdzie trafia spożyty pokarm. W miarę napełniania rozszerza się, i wówczas nerwy posyłają do mózgu sygnał, by powściągnąć apetyt i przestać jeść. Na tym założeniu opiera się działanie koktajli odchudzających, które wypija się zamiast posiłku 🙂

(koktajl zawiera gęste składniki, które szybko wypełniają żołądek, rozciągają jego ściany, co powoduje wysłanie sygnału do mózgu „jestem pełny”). Jednak jest to rozwiązanie na krótką metę. Wiele osób twierdzi, że po wypiciu koktajlu w granicach 20 minut odczuwa głód. Dzieje się dlatego, że sygnały o rozszerzeniu żołądka są tylko niewielką częścią systemu kontroli żywienia i apetytu.

Na apetyt nie tylko oddziałuje unerwienie żołądka. Ważną rolę odgrywają również hormony.

Leptyna – jest substancją hamującą apetyt wydzielaną przez komórki tłuszczowe.

Grelina – wydzielana w żołądku, powoduje zaostrzenie apetytu.

Może występować podniesiony poziom tych hormonów zależnie od ich zapotrzebowania na pożywienie. Mózg szybko się do tego przyzwyczaja i praktycznie ignoruje te sygnały, jeśli utrzymują się zbyt długo. Jest to jedna z naczelnych umiejętności mózgu – zdolność do ignorowania wszystkiego, co staje się przewidywalne, bez względu na to, jak jest to ważne ( żołnierze w strefie walki potrafią spać przez kilka godzin – genialny mózg :)).

Żeby bardziej zobrazować działanie i sterowanie głowy (mózgu) w całym procesie sterowania naszym ciałem posłużę się przykładem.  Moim zdaniem każdy brał udział w tym eksperymencie 🙂

Zauważyliście, że zawsze macie miejsce na „mały deser”. Wcześniej mogliśmy zjeść konia z kopytami czy furę jedzenia, jednak zawsze zdołamy wcisnąć jeszcze kawałek czekolady, tortu albo lody itp. Dlaczego ? Skoro żołądek jest pełny.

Dlatego, że to właśnie mózg podejmuję arbitralną decyzję, że mamy jeszcze trochę miejsca :).

Słodki smak deseru jest konkretną nagrodą, rozpoznawaną i pożądaną przez mózg, więc uchyla on sygnały z żołądka, że „nie ma już miejsca”.

Ogromną siłę w odniesieniu do żywności mają również nabyte skojarzenia.

Mózg wtrąca się do niema każdej decyzji dotyczącej jedzenia. Co najlepsze to wzrok jest podstawowym źródłem informacji zmysłowych dla mózgu ( powiedzenie w stylu ” jeść oczami „? ). Co ciekawe badania dowodzą, że” smak do wzroku ” wypada blado. Przeciętny człowiek, mając zawiązane oczy i nałożony klips na nos, potrafi pomylić ziemniak z jabłkiem :). Oczy w dużo większym stopniu niż język wpływają na naszą percepcję (czucie), dlatego wygląd żywności odgrywa tak wielką rolę w czerpaniu satysfakcji z jedzenia.

Jedna chyba z najbardziej spotykanych sytuacji, jaka powoduje nadwagę – NAWYKI

Nawyki stanowią ważny aspekt naszego żywienia. Mózg wrabia sobie pewne oczekiwania, ciało posłusznie się do nich dostosowuje. Bardzo łatwo powiedzieć człowiekowi z nadwagą, że powinien zdobyć się na trochę samodyscypliny i mniej jeść, ale jak widać nie jest to takie proste. Przyczyny, z których zaczął się przejadać, mogą być złożone. Jedną z najczęściej spotykanych jest „zajadanie smutków”. Gdy jest nam smutno i źle, mózg wysyła ciału sygnały, że jest zmęczony i wyczerpany. A skoro jesteś zmęczony i wyczerpany, to potrzeba Ci ENERGII 🙂 Skąd ją brać ? Z jedzenia ! Ponadto wysokokaloryczna żywność może uruchamiać układy nagrody i przyjemności w mózgu. Mało kto z nas słyszy o „sałatce  na smutki… ” :)Kiedy mózg i organizm przyzwyczajają się do określonej podaży kalorycznej, bardzo trudno jest ją zredukować.

Kończąc kwestię, że to mózg sprawuję kontrolę nad jedzeniem posłużę się przykładem takich zaburzeń jak anoreksja czy bulimia. W ich przypadku mózg wytwarza  w organizmie przekonanie, że obraz ciała jest ważniejszy od jedzenia, zatem ciało nie potrzebuje żywności ! To tak jakbyśmy przekonywali samochód, że nie potrzebuje paliwa. Nie jest to ani rozumne, ani bezpieczne, a jednak zdarza się coraz częściej.

JEDZENIE jest też jedną z wielkich przyjemności życia. Gdybyśmy mieli traktować je tylko jak szuflowanie węgla do pieca, życie  straciłoby sporo blasku 😉

Smacznego.

 

Podobał Ci się wpis? Polub!  
COPYRIGHT ©KACPER NOWICKI
ul. Skwierzyńska 21; 53-521 Wrocław; Telefon: 606-245-593
Google+